Stawka PIT zależna od dochodu – już w 2017 roku?

Michał Gawlak

Michał Gawlak

Partner kancelarii / Radca prawny

Ministerstwo Finansów zapowiedziało ostatnio wprowadzenie zmian w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Zostałby on uzależniony od dochodu podatnika i objęty stawką od 10 do 39,5 procenta. Rozwiązanie to zawrze w sobie także obecne składki ZUS i NFZ.

Podstawą obliczania należności z PIT według nowego modelu będzie dochód na osobę w rodzinie. Dzięki temu najmniej zapłacą osoby zarabiające najgorzej, a dalej stawka procentowa podatku będzie regularnie rosła.

Co to oznacza w praktyce? Rodzina z dwójką dzieci, w której pracuje tylko jedna osoba za wynagrodzenie w wysokości płacy minimalnej zaoszczędzi rocznie około pięciu tysięcy złotych. W sytuacji, gdy ta jedna osoba zarabiałaby średnią pensję krajową, oszczędność wyniesie w skali roku o tysiąc złotych mniej.

Takie rozwiązanie przyczyni się do wzrostu zarobków, ale też spadku kosztów pracy. Przynajmniej, jeśli mowa o osobach znajdujących się w dość słabej kondycji finansowej. Osoby osiągające większe dochody w aspekcie podatkowym zyskają niewiele. Niestety, szerokie zmiany spowodują również likwidację wszystkich ulg i kwoty wolnej od podatku.

Co więcej, zgodnie z założeniami pracownik i pracodawca nie będą płacili już składek do ZUS i NFZ, jednak nie odbije się to negatywnie na systemie emerytalnym. Wszelkie konieczne opłaty na poczet ZUS będą realizowane ze środków budżetu państwa. Pomoże to też w aktywizacji zawodowej oraz ograniczeniu szarej strefy. Dziś ci, którzy uzyskują najmniejsze wynagrodzenie, choć zaliczają się do korzystania z kwoty wolnej od podatku, muszą płacić składki ubezpieczeniowe i zdrowotne.

Zakłada się obok zmian podatkowych sensu stricto także uproszczenie działania systemu płacenia podatków. Powstanie jedna agencja płatnicza, aby wykluczyć konieczność oddzielnego wpłacania zaliczek do Urzędów Skarbowych, oddziałów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych itp. Dla tego systemu najprawdopodobniej utworzona zostanie także specjalna aplikacja mobilna.

Reforma ma kosztować około 10 miliardów złotych. Jej wejście w życie planowane jest na 2017 bądź 2018 rok.

Autor tekstu: Patryk Szulc
Źródło informacji: Ksiegowosc.infor.pl

Jeśli zainteresował Cię powyższy wpis i chcesz wiedzieć więcej na ten temat zapraszamy do współpracy z nami. Specjaliści z naszej kancelarii prawnej w Łodzi są do Twojej dyspozycji, skontaktuj się już dzisiaj i daj sobie pomóc.

Wyróżniony ekspert

Michał Gawlak

Partner kancelarii / Radca prawny

Skontaktuj się z nami