Krótszy tygodniowy czas pracy – propozycja zmiany na lepsze?

Krótszy tygodniowy czas pracy – propozycja zmiany na lepsze?
Joanna Kegler

Joanna Kegler

Starszy prawnik / Radca prawny

Od kilku lat obserwujemy podejmowane w różnych krajach próby dokonania dość rewolucyjnej zmiany dotyczącej zatrudnienia – przejścia z pięciodniowego na czterodniowy tydzień pracy. Już w 2018 roku w Nowej Zelandii przeprowadzono pierwsze testy takiego modelu. Podobne próby zrealizowano w Szwecji, Hiszpanii oraz Japonii. Wyniki tych eksperymentów są na chwilę obecną zadowalające. Pracownicy mieli stać się bardziej produktywni i kreatywni, a przedsiębiorcy odnotowywali spadek kosztów prowadzonej działalności. Nic zatem dziwnego, że również w Polsce pojawiają się głosy mówiące, że ten model i u nas może się sprawdzić.  W ostatnich tygodniach do Sejmu trafił projekt ustawy przewidującej skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin. Czy krótszy czas pracy to na pewno dobry pomysł?

Założenia projektu skrócenia tygodniowego wymiaru czasu pracy

Projekt ustawy zaproponowany przez Lewicę przewiduje zmniejszenie tygodniowego wymiaru godzin pracy z obecnie obowiązujących 40 do 35 godzin. Co istotne zakłada się, że wprowadzenie tego modelu nie wpłynie na wymiar wynagrodzeń. Oznacza to, że pracownicy pracujący krócej mieliby zarabiać tyle samo co obecnie. Projekt nie przewiduje także ograniczeń w sposobach organizacji czasu pracy w okresie rozliczeniowym i umożliwia prowadzenie systemu pracy w trzech ośmiogodzinnych zmianach. Zakłada się ponadto, że tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 43 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym.

Co ważne skrócenie czasu pracy nie nastąpiłoby jednorazowo. Początkowo – przez pierwsze 2 lata funkcjonowania nowych przepisów, wymiar tygodniowy czasu pracy miałby wynosić 38 godzin. Dopiero po tym czasie doszlibyśmy do zakładanych 35 godziny tygodniowo.

35 godzinny tydzień pracy z punktu widzenia pracownika i pracodawcy

Twórcy projektu zakładają, że proponowane zmiany pozwolą na lepsze zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Dodatkowym pozytywnym aspektem krótszego tygodnia pracy będzie też z pewnością silniejsza koncentracja na pracy i motywacja do działania.

Skrócenie tygodnia pracy pracownicy mogą więc postrzegać jako bardzo pozytywną zmianę – kto nie myśli bowiem z zachwytem o dłuższym weekendzie? Jednak dla części pracowników, konieczność wypełniania swoich zwykłych obowiązków w krótszym czasie może okazać się po prostu niemożliwa i doprowadzi do zostawania po godzinach czy zabierania pracy do domu.

Pracodawcy z kolei zyskają na większej kreatywności i zaangażowaniu pracowników. Jednakże trudno na tę chwilę ocenić, jak długo ta większa produktywność będzie trwała. Nie każda branża również jest obecnie gotowa na takie zmiany – i to zarówno pod względem organizacyjnym jak i finansowym.

Czy to dobry moment na takie eksperymenty?

Zauważyć należy, że model „czterodniowego tygodnia pracy” był wprowadzany obecnie głównie w krajach rozwiniętych, bądź w wysoce specyficznych branżach. Politolodzy i socjolodzy z dużą ostrożnością odnoszą się do pomysłu wprowadzania tego systemu obecnie w Polsce. Należy jednakże pamiętać, że istnieje również droga pośrednia. Przed wprowadzaniem radykalnych zmian można rozważyć raczej wprowadzenie bardzie elastycznych systemów pracy – pracy hybrydowej, pracy zdalnej czy elastycznych godzin pracy. Obecnie wiemy – po okresie pandemii, że takie modele pracy w sporej części branż się sprawdzają.

Jeśli zainteresował Cię powyższy wpis i chcesz wiedzieć więcej na poruszony w nim temat zapraszamy do współpracy z nami. Specjaliści z naszej kancelarii prawnej w Łodzi są do Twojej dyspozycji, skontaktuj się już dzisiaj i daj sobie pomóc.